Lucky Luke. Daily Star – recenzja

Lucky Luke na swej drodze spotkał wiele postaci historycznych. Tym razem poznał pewnego zapalonego dziennikarza, Horacego P. Greely’ego, który za krytykowanie ludzkich wad był wypędzany z wielu miast.

To jest jeden z lepszych tomów napisanych po śmierci Goscinnego. Autorzy wzięli bardzo interesujący temat, wymyślili ciekawą intrygę i dodali kilka dobrych żartów.DAILY STAR - 1

Bardzo mi się spodobała postać Horacego Greely’ego. Był postacią bardzo pozytywną i miał odwagę pisać prawdę, choć dużo go to kosztowało. Taką postać uważam za wzór do naśladowania.

Humor w tym albumie też jest dobry. Wiele żartów mnie totalnie rozwaliło. Bardzo mnie rozśmieszyła scena, w której Greely załatwiał tusz.DAILY STAR - 2

Niestety nie cały album jest dobry. . Mimo kilku naprawdę dobrych żartów, było też kilka, które – delikatnie mówiąc – wywołały u mnie zażenowanie. Na przykład niektóre sposoby ratowania Daily Star były po prostu głupie (drukowanie gazety na zwierzętach).DAILY STAR - 3

Mimo tej jednej wady Daily Star jest bardzo dobrym tomem i polecam szczególnie tym, którzy boją się sięgać po albumy stworzone po śmierci Goscinnego.

ocena: 8.5/10

Jedna myśl na temat “Lucky Luke. Daily Star – recenzja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s